Trend dotyczący audiobooków – czy to nadal liczy się jako czytanie, czy jest to oszustwo?

Książki można czytać, ale można je również włączyć do mózgu w inny sposób, bardziej praktyczny dla wielu ludzi: audiobooki do słuchania (https://www.taniaksiazka.pl/audiobooki-c-11054.html). Ale tutaj pojawia się pytanie, czy nie sprawisz, że dla swojej małej szarej materii nie będzie to zbyt łatwe z wersją audio książki. W końcu czy słyszenie informacji jest naprawdę mniej obciążające dla naszego mózgu niż ich czytanie?

Audiobooki wciąż są trendy

Słuchanie audiobooków w formie audio staje się w ostatnich latach coraz bardziej popularne i powszechne. Wiele osób korzysta z audiobooków dla relaksu lub jako wartościowy dodatek. Ale w tym miejscu można się zastanawiać, czy nie mądrzej byłoby po prostu posługiwać się książką zgodnie z jej przeznaczeniem i zbliżyć się do niej, czytając jej zawartość.

Rynek książek audio kwitnie, ponieważ dzisiejsze społeczeństwo ma tendencję do wielozadaniowości. Książki audio można wygodnie zabrać w dowolne miejsce, niezależnie od tego, czy są w formacie fizycznym, czy cyfrowym. Niezależnie od tego, czy prowadzisz samochód, gotujesz, czy uprawiasz sport, dołączony jest również audiobook. Formaty audio znane również jako „czytanie na dobranoc” stają się coraz bardziej popularne. W tym momencie pojawia się ważne pytanie, a mianowicie, czy nadal używamy naszego mózgu tak samo, kiedy słuchamy, jak czytamy książkę?

Audiobook a czytanie – co jest lepsze?

Oczywiście, jak wszędzie, są krytycy, którzy twierdzą, że mżawka audio może stopniowo przeszkadzać ludziom w czytaniu coraz więcej. Ale czy to naprawdę prawda? Znany psycholog Daniel T. Willingham z University of Virginia ma bardzo jasną odpowiedź: „Nie”.

Dlaczego tak jest? – Oba formaty, czy to czytanie, czy słuchanie, stresują i rzucają wyzwanie naszemu mózgowi w zupełnie inny sposób. Jednak obie strony mogą mieć zalety. Czy słyszenie jest łatwiejsze niż czytanie?

Wielu z was czytelników może w tym momencie myśleć podobnie, że czytanie jest o wiele łatwiejsze do przetworzenia niż słuchanie. Nie jest to całkowity błąd, ale też nie zawsze poprawny.

W grupie testowej liczącej wielu uczniów ustalono w toku badań, że młodzi ludzie, którzy otrzymali materiał dydaktyczny w formie podcastu, wypadli średnio znacznie gorzej w kolejnym teście niż wszyscy ci, którzy otrzymali swój scenariusz w formie drukowanej.

Według Willinghama jest ku temu bardzo prosty powód: temat był uważany za bardzo skomplikowany i skupiono się tutaj na tym, aby później naprawdę opanować materiał, a nie sprawiać przyjemność. Jeśli naprawdę chcemy się na czymś skoncentrować i to nie tylko dla rozrywki, musimy na przykład zmniejszyć prędkość czytania tekstu. Ponieważ jeśli skupimy się konkretnie na czymś, automatycznie zwalniamy. Trudniejsze fragmenty są czytane i powtarzane częściej, prostsze części, które możemy już szybko opanować, zajmują tylne miejsce. Zatrzymujemy się, myślimy o tym, co przeczytaliśmy i łączymy to.

Wszystko to działa lepiej, gdy naprawdę mamy przed sobą słowa i nie słuchamy żadnego tekstu, który nie może dostosować się do naszych indywidualnych potrzeb edukacyjnych.

Ponieważ należy tutaj również wspomnieć, że trudne teksty często wymagają od naszego mózgu dodatkowych, mentalnych strategii. Możesz także lepiej uporządkować informacje za pomocą własnych sekcji tekstu, takich jak akapity, nagłówki itp. i podzielić je na tematy. Często przyjmuje się, że pierwsze zdanie nowego rozdziału odnosi się do ogólnej idei kolejnego fragmentu tekstu.

 

 

Copyright © 2021